Polub mnie!

piątek, 19 grudnia 2014

Parking

"I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, to uczynię, aby Ojciec był uwielbiony w Synu"
Jan, 14,14

Mamy zwyczaj modlić się przed każdą podróżą, nawet jeśli jest to krótka jazda po mieście. Mieszkamy w takim miejscu, gdzie bardzo trudno o miejsca parkingowe i zazwyczaj musimy parkować spory kawałek od domu. Nie jest to problem, bo przecież możemy się trochę przespacerować, ale kiedy mamy do niesienia mnóstwo zakupów, jest to nieco uciążliwe. 

To była niedziela, wracaliśmy jak zwykle wieczorem do domu. Tym razem przed podróżą pomodliliśmy się nie tylko o bezpieczeństwo i ochronę, ale i o miejsce parkingowe blisko domu. 

I wiecie co? Bóg ma poczucie humoru i jest niesamowicie precyzyjny. Tego dnia dał nam miejsce niemal przy samej klatce tak, że bliżej już nie dało się zaparkować. Byliśmy Mu tak bardzo wdzięczni! Od tamtej pory już zawsze prosimy Boga o miejsce na parkingu. A On w swojej wielkiej miłości i dobroci zaspokaja nasze potrzeby. 

Jezus mówi: "Jeśli o co prosić będziecie w imieniu moim, spełnię to". Czyż to nie cudowna obietnica?

czwartek, 18 grudnia 2014

Jak Bóg wybrał nam auto

"Los kładzie kres sporom i rozstrzyga sprawę między możnymi" 
Przyp. Sal. 18,18

 Przyszedł taki czas w naszym życiu, kiedy pojawiła się myśl, aby kupić samochód. Kilka razy już się nad tym zastanawialiśmy, ale zawsze kończyło się na podsumowaniu: niee, nie jest nam jeszcze potrzebny. Tym razem Artur miał taką myśl, a parę dni później ja powiedziałam to głośno. Czas kupić auto.

Ale...jakie auto? Kiedy? Gdzie? Za ile? Pojawiało się mnóstwo pytań, tym bardziej, że oboje na samochodach się po prostu nie znamy. W ramach poszukiwań porozmawialiśmy z bliskimi, szukaliśmy różnych rad, jeździliśmy nawet po salonach samochodowych, by znaleźć coś odpowiedniego do naszych potrzeb. 

Artur zawsze wolał rzeczy nowe, z gwarancją, niezależnie od ceny. Ja raczej oszczędnie podchodziłam do tematu, wolałam używane, może sprowadzane z Niemiec. Kompromisem byłby zakup auta używanego z gwarancją z salonu. Ostateczną decyzję zostawiłam jemu, a on chciał nowe. Myślę - OK, nie będę się sprzeciwiać. Jednak gdzie był w tym wszystkim Bóg...??

W tym samym czasie, kiedy trwały poszukiwania samochodu, pojechaliśmy na zjazd młodzieży do Jeleniej Góry. Tamten dzień zmienił zupełnie nasz sposób myślenia. Usłyszeliśmy niesamowicie budujące słowa z Pisma Świętego, poparte doświadczeniem. 

Mówca opowiadał historię pewnego małżeństwa, które od wielu lat starało się o dziecko. Mijały kolejne lata, a dziecka nadal nie było. Pomimo wielu modlitw i starań. Kobieta z płaczem przyszła do Boga i zapytała Go wprost: Panie, czy będę miała dziecko? Przyszła jej do głowy myśl, by tak jak w Izreelu posłużyć się losami. Napisała więc karteczki z odpowiedziami: TAK, NIE, ZAADOPTUJ (para brała tą możliwość pod uwagę) oraz pusta karteczka oznaczająca: BRAK ODPOWIEDZI. Pomodliła się i wylosowała. Na kartce było napisane: TAK. Kobieta uradowana pobiegła do męża opowiedzieć mu jak Bóg jej odpowiedział, ale on sceptycznie podszedł do sprawy. Kilka miesięcy później kobieta była w ciąży. Wtedy nie było jeszcze aparatów USG, więc płeć dziecka była nieznana. Ale kobieta powiedziała Bogu, jeśli będę miała chłopca, oddam go Bogu, i będzie księdzem/pastorem. Urodził się syn. Miał na imię Mirosław. To historia owego mówcy, który przemawiał do nas w sobotnie przedpołudnie. 

Wzruszyłam się do łez tą historią. Pomyślałam, że muszę zrobić tak samo. Zapytać Boga co powinnam zrobić (o tym osobny wpis niebawem). Następnego ranka kiedy się obudziłam, zauważyłam na stole pudełko ze zwiniętymi karteczkami. Przeraziłam się. Pytam Artura: losowałeś? Pytałeś Boga? On mówi, jeszcze nie, czekam na Ciebie.

Pomodliliśmy się wspólnie o wolę Bożą w kwestii kupna samochodu. Powiedzieliśmy Bogu, że w 100% przyjmujemy ten wybór za Jego wolę i nie będziemy z tym dyskutować. Karteczki były następujące: NOWY HYUNDAI (bo taką markę braliśmy pod uwagę), UŻYWANY HYUNDAI, używany inny, nie kupuj auta, BRAK ODPOWIEDZI. I los padł...na używany Hyundai. Myślimy - ok, wracamy do punktu wyjścia. Arturowi trochę żal było, bo nastawił się na nowe auto, no ale...przyjęliśmy to jako Bożą wolę i nie było dyskusji.

Przeszukaliśmy oferty w internecie i tego samego dnia Artur wsiadł w pociąg i pojechał do Warszawy, bo tam było interesujące nas auto. Okazało się jednak, że już sprzedane. Trudno, wyjazd na marne. Szukamy dalej. Ja w domu, on w Warszawie. Zostały Mysłowice koło Katowic i jeszcze kilka aut w Łodzi. Zanim jednak Artur podjął decyzję, znów napisał karteczki i pytał Boga po które auto ma jechać. Padło na to w Katowicach. O swoich przygodach po drodze myślę, że sam napisze :-)

Kupił, wrócił samochodem do domu. Wierzę, że to Bóg wybrał nam to auto i za to Mu dziękuję, że jest z nami nawet w tak błahych, codziennych sprawach i nie jest Mu obojętne co, gdzie i kiedy kupujemy. Warto zabierać Boga na zakupy, to na pewno będzie dobry wybór!

niedziela, 16 marca 2014

Nauka pływania

„Skoro i my mamy wokół siebie tak wielką chmurę świadków, zrzućmy z siebie wszelki ciężar i grzech, który nas tak łatwo osacza, w cierpliwości biegnijmy w wyznaczonym nam wyścigu, patrząc na Jezusa” Hbr 12,1-2 (UBG)

Bóg wzywa nas do pływania, a nie zaledwie taplania się w oceanie życia. Na płytkiej wodzie, mamy tendencję do kontroli, ponieważ możemy dotknąć dna.

sobota, 8 marca 2014

Próby i trudne chwile!

„Poczytujcie to sobie za największą radość, moi bracia, gdy rozmaite próby przechodzicie; Wiedząc, że doświadczenie waszej wiary wyrabia cierpliwość. Cierpliwość zaś niech dopełni swego dzieła, abyście byli doskonali i zupełni, niemający żadnych braków.” (Jk 1,2–4 UBG)

Trudne chwile w życiu – wszyscy przez nie przechodzimy. Dlaczego one się zdarzają? Uczę się, że Bóg jest większy niż jakiekolwiek moje problemy. On zawsze jest ze mną. On zawsze mnie kocha i pragnie mi pomóc wziąć coś negatywnego w moim życiu i użyć tego, aby na końcu zrobić coś naprawdę dobrego.

niedziela, 2 marca 2014

Bezpieczni w Nim

„Bo przez Niego wszystkie rzeczy zostały stworzone, zarówno w niebie jak i na ziemi, widzialne i niewidzialne, czy to trony, panowania, władcy czy władze; wszystko zostało stworzone przez Niego i dla Niego. Jest On przed wszystkimi rzeczami i W NIM wszystko trzyma się razem.” (Kol 1,16–17 ESV)

Wielu z nas zostało nabranych na myślenie, że diabeł wygrywa. Zostaliśmy nabrani, aby myśleć, że kiedy pojawiają się trudności w naszym życiu, czy to fizyczne, umysłowe czy duchowe, to on ma ostatnie słowo. Zostaliśmy nabrani, aby myśleć, że to on jest ostatecznym decydentem w sprawach naszych radości, naszego szczęścia, naszego powodzenia i naszej tożsamości!

sobota, 1 marca 2014

Odłączyć się, aby się podłączyć?

„Uspokójcie się i uznajcie, że Ja jestem Bogiem” (Ps 46,10 UBG)
„Milczenie duszy czyni głos Boga bardziej wyraźnym” (DA 363/ŻJ 260)

Mój znajomy, który jest pastorem, podesłał mi obrazek ukazujący mężczyznę siedzącego w swoim wygodnym fotelu, przy włączonym telewizorze. Jego laptop ma otwartą stronę Facebooka. Jego iPod podłączony jest do jego słuchawek, a obok niego jest włączone radio. Biblia, na której położone są jeszcze dwie inne książki, leży na podłodze. W tle Jezus woła tego mężczyznę, a on rozważa myśl, zastanawiając się dlaczego nie może usłyszeć Boga.

piątek, 26 kwietnia 2013

Niepowodzenie nie musi oznaczać przegranej!

Bo choć sprawiedliwy siedem razy upadnie, jednak znowu się podniesie. (Prz 24,16 BW)

Masz to wprost z Pisma Świętego. Niepowodzenie nie musi oznaczać przegranej. Zapytaj tylko ojca naszej wiary, Abrahama. Kiedy na ziemski sposób (w ciele), wyprodukował Ismaela, Bóg podniósł go z upadku i przez Boską łaskę mógł wydać na świat Izaaka.

czwartek, 18 kwietnia 2013

Poziomy miłości!

Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, na jaką wdzięczność zasługujecie? Przecież i grzesznicy miłują tych, którzy ich miłują. A jeśli dobrze czynicie tym, którzy wam dobrze czynią, na jaką wdzięczność zasługujecie? Przecież i grzesznicy postępują tak samo. Ale miłujcie waszych nieprzyjaciół. (Łk 6,32.33.35 UBG)

Dochodzę do wniosku, że nie jesteśmy naprawdę bezpieczni, dopóki nie będziemy kochać tych, którzy nas ranią, drwią z nas, grożą nam, sprzeciwiają się nam i zadają nam ból.

środa, 17 kwietnia 2013

Tylko dwie możliwości

Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie, a kto nie zbiera ze mną, rozprasza. (Mt 12,30 UBG)

Kiedy patrzymy na ten świat, widzimy go poprzez inne soczewki, niż robi to Bóg. Kiedy ty czy ja widzimy osobę, widzimy ją inaczej, niż robi to Bóg. Widzimy białego i czarnego, protestanta i katolika, demokrata i republikanina. Widzimy liberała i konserwatystę, komunistę lub z republiki demokratycznej, Żyda lub poganina, z drużyny Green Bay Packers lub Chicago Bears. Widzimy bogatego i biednego, bardzo inteligentnego lub przeciętnego Kowalskiego, utalentowanego lub nie tak bardzo utalentowanego. Ale nie Jezus!

wtorek, 16 kwietnia 2013

Nigdy nie jest za późno

Jeśli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jest wierny i sprawiedliwy, aby nam przebaczyć grzechy i oczyścić nas z wszelkiej nieprawości. (1J 1,9 UBG)

Wielu ludzi zastanawia się: „Czy nie jest dla mnie za późno?” „Czy jest za późno dla Boga, aby mógł coś ze mną zrobić?” Te pytania są wynikiem szczerych poszukiwań, kiedy ludzie myślą, że tak wiele ich upadków spowodowało stratę, danego im przez Boga przeznaczenia. Jednak odpowiedź jest bardzo prosta. „Nie, nie jest za późno. Nigdy nie jest za późno dla Boga”.