Siedziałem wczoraj przed komputerem, tłumacząc artykuły. W pewnym momencie, będąc już trochę zmęczonym, postanowiłem, bez konsultacji z Bogiem, że się zrelaksuję i ściągnę sobie jakiś film. W ostatnim czasie zainteresował mnie jeden z tytułów gatunku sci–fi, tak więc próbowałem go ściągnąć, ale miałem problemy. (Dla wtajemniczonych, miałem problem ze ściągnięciem pliku torrent, przez sieć DHT.) Udało mi się je jednak rozwiązać i na mój dysk zaczął ściągać się film, który zamierzałem obejrzeć.